Czas zdawał się płynąć nieubłaganie i w mgnieniu oka nadszedł wieczór 28. dnia miesiąca.
Była szósta wieczorem, a przystojny mężczyzna siedzący przy stole w rezydencji Lowrych miał na sobie garnitur uszyty na miarę, idealnie dopasowany do jego wysokiej, smukłej sylwetki. Tego wieczoru porzucił swój zazwyczaj lodowaty sposób bycia na rzecz czystej elegancji. Kiedy odłożył sztućce na talerz, rozległ






