"Peter, ja..."
"Wracajmy do domu. Nie powinnaś za daleko chodzić, zwłaszcza po piasku – to obciąża nogi i może zaszkodzić dziecku," powiedział Peter łagodnie.
Oboje powoli wrócili w stronę domu. Peter mocno trzymał ją za rękę, pilnując, żeby się nie potknęła.
"No i teraz muszę o ciebie szczególnie dbać! Ciąża to nie jest błahostka. Jutro pójdziemy do lekarza, żeby zbadać tego maluszka," powiedz






