Piotr i Maria wrócili do domu. Ona ucięła sobie długą drzemkę podczas jego jazdy. Prowadząc samochód, Piotr nie mógł powstrzymać się od rozmyślań o wszystkich sprawach, które trzeba będzie poukładać. Dziecko było w drodze, a nic już nie będzie takie samo. Musiał podzielić się tą radosną nowiną z kimś, a do tego czekała go sterta papierkowej roboty.
Kiedy dojechali, Piotr zaparkował samochód, a Ma






