„I co?” – zapytał Peter, skupiając całą uwagę na synu.
„I myślę, że czas, aby nasze drogi się rozeszły. Proszę, nie zrozum mnie źle, ale uważam, że powinniśmy dać sobie tę szansę”.
„Dlaczego się denerwujesz?” – zapytał spokojnym tonem Peter.
„No cóż… Jesteśmy przecież tak blisko. Ale teraz masz Celeste, dziewczynki i babcię. A ja Serenity, Ethana i dziecko w drodze. Ten dom jest ogromny, ale myślę






