Gdy tylko ojcowie narzeczonych wyszli, wszystkie spojrzenia powędrowały w ich stronę. Niemal każdy wiedział, że kiedyś Marcus był o krok od zabicia Petera. Ich wspólne wyjście, w uśmiechach i żartach, wywołało niemałe zamieszanie wśród gości.
– Co? Coś się stało? – spytał Marcus, widząc te wszystkie wpatrzone w nich oczy.
– Nie, kochanie… Nic się nie stało – odparła Valerie, spoglądając na niego,






