Stopniowo, niepostrzeżenie, noc spowiła wszystkich zebranych. Nadszedł uroczysty moment przemówień, po których parkiet miał rozgrzać pierwszy walc.
Zorganizowanie tej części wieczoru było nie lada wyzwaniem – w końcu Serenity miała aż trzech ojców, a pogodzenie tego nie było łatwe. Zwłaszcza, że Marcus i Maximus mierzyli się wzrokiem, ledwo powstrzymując się od uszczypliwości ze względu na córkę.






