Gdy noc chyliła się ku końcowi, goście powoli się wykruszali, aż w końcu zostali tylko Bartzowie i Evansowie.
Marcus podszedł do Matthew z uśmiechem.
„Matthew, spotkanie ciebie po takim czasie to naprawdę wielka niespodzianka.”
„Moje uczucia są identyczne, Marcus! Cieszę się, widząc, że tak dobrze ci się wiedzie. I raduje mnie, że odnalazłeś spokój u boku żony,” odparł Matthew, spoglądając w stron






