[Teraźniejszość]
Adrian wciąż odtwarzał w myślach tę rozmowę, ale nie było nad czym się rozwodzić. Oferta była kusząca – każdy na jego miejscu uznałby ją za życiową szansę. Ale on już wiedział, czego pragnie naprawdę: swojej córki.
Raz już popełnił ten błąd – wybierając to, czego oczekiwała od niego uczelnia, rodzina i otoczenie, zamiast kogoś, kto miał mu do zaoferowania coś o wiele cenniejszego.






