Po śniadaniu, podczas którego Maximus, Lucjusz i Laura tylko na siebie patrzyli, czekając na rozwój wypadków, Maximus postanowił spędzić dzień z Paulem. Chciał go gdzieś zabrać. Maurycy próbował się do nich przyłączyć, ale Laura i Lucjusz skutecznie go zagadywali.
– Tato, gdzie jedziemy? – zapytał Paul, zaciekawiony.
– Hmm? Nie mam pojęcia. Chcę tylko z tobą porozmawiać. Muszę z tobą omówić dwie s






