[Kilka miesięcy wcześniej]
Była noc. Aldena nie było w mieście, a Serenity nie mogła spać. Jej brzuch był jeszcze zaokrąglony ciążą, kiedy zauważyła Petera siedzącego samotnie w ogrodzie. Postanowiła do niego dołączyć – o ile nie będzie miał nic przeciwko jej towarzystwu.
Niedawno się obudził i niemal wszyscy wokół wydawali mu się obcy.
– Peter… – powiedziała cicho Serenity, podchodząc do niego.
–






