Peter i Celeste pojechali do Willowcombe. Mała rodzinka leżała pod kocem, osłonięta od słońca przez potężne drzewo – takie, które Celeste zawsze kochała, a Spike, kiedy był młodszy, uwielbiał się na nie wspinać.
Peter trzymał jedną rękę pod głową. Celeste oparła głowę na jego piersi, a jego drugie ramię otaczało ją opiekuńczo.
Miał zamknięte oczy i wdychał jej znajomy zapach róż – zapach, który dl






