"No i cóż…" wymamrotał Maximus.
"No weź. A ty w ich wieku nie popełniałeś błędów?" dodał Magnus, sypiąc sól na stare rany.
"Tato…!" powiedział Maximus, krzywiąc się.
"Po prostu miej wiarę," powiedział Magnus spokojnie. "Brown to dobry chłopak. Prawdopodobnie po prostu dał się ponieść strachowi. Bardzo się stara, żeby wszystko naprawić – widać to."
"Wiesz," dodał Magnus z chichotem, "stary George n






