– „I co teraz?” – zapytał Marcus z powagą.
W gruncie rzeczy, to on jeden był wtedy blisko Petera. Doskonale pamiętał tamtą kolację, ale jedno było jasne – Peter z tamtych lat nie przypominał w niczym mężczyzny, którym się stał.
Peter, którego pamiętał, był rasowym kobieciarzem, typem faceta, który mógł wejść sam do baru i wyjść z dwiema albo trzema kobietami. Budził się każdego ranka obok innej ko






