Celeste i Alden wymienili spojrzenia, pełne bezradności. Dwie najbliższe Peterowi osoby, a żadne nie wiedziało, jak się w tej sytuacji odnaleźć. Peter, który pamiętał tylko swoje dwudzieste urodziny, był czymś, czego absolutnie się nie spodziewali.
– Alden, wejdź pierwszy. To twój ojciec, na pewno ucieszy się, widząc własne odbicie. Ja poczekam… Może zostanę z nim na noc, uda nam się trochę pogada






