Peter miał zamknięte oczy, a jego brat siedział tuż obok, z ciekawością próbując odgadnąć, co mu chodzi po głowie. Nie chciał go pospieszać, więc czekał w milczeniu, aż ten się odezwie.
– Co ja mam zrobić z Celeste? – wyrzucił z siebie w końcu Peter, a w jego głosie pobrzmiewało autentyczne zmartwienie.
– Co? Jak to? – dopytywał Maximus, zaciekawiony nagłym pytaniem.
– No właśnie! Nie wiem, jak ma






