Peter, chcąc załagodzić sytuację, wycofał się z garderoby i wyszedł z sypialni, dając Celeste odrobinę przestrzeni. Schodząc na dół, zauważył, że jego brat, Maximus, już tam jest, w otoczeniu reszty rodziny. Wszyscy prezentowali się elegancko, odświętnie ubrani.
Westchnął ciężko, żałując, że Celeste wciąż nie jest gotowa. Aż biło od niej dziś zmiennymi nastrojami – zwłaszcza dzisiaj.
„Hej, Peter!”






