[Wiem, że nie byłem święty, i popełniłem masę błędów. Z Martiną na początku się kochaliśmy, ale z czasem nasze różnice stały się nie do zniesienia. Ona też aniołem nie była – tak, to twoja matka, ale przysięgi, że będzie mnie kochać aż do śmierci, nie dotrzymała.
Kiedy mieliśmy po 27 lat, zdradziła mnie z Magnusem. Jak się o tym dowiedziałem, źle to zniosłem. Najpierw wściekłość. Awantury bez końc






