„Panie Moriarty, czy pamięta pan, jak prosił nas pan o dyskretną obserwację młodego Sebastiana?” – zagadnął asystent Anthony’ego Moriarty’ego.
„Tak. I co z nim?” – odparł Moriarty, a w jego głosie już pobrzmiewała irytacja.
„Wykryliśmy… pewną nietypową aktywność na jego komputerze” – asystent mówił nerwowo, jakby stąpał po kruchym lodzie.
„Jaką konkretnie aktywność?” – cierpliwość Moriarty’ego wis






