Po godzinnej podróży Valerie dotarła do posiadłości Palmerów. Lokaj zaprowadził ją do salonu, a Serenity zeszła na dół. Ku jej zdumieniu, Valerie została sama z Celeste – po raz pierwszy od czasu szpitala stanęły twarzą w twarz.
Celeste powitała ją serdecznym uśmiechem.
– Valerie, cześć! Jak się masz?
– Cześć, Celeste! Dobrze, przyszłam odwiedzić Serenity – odparła Valerie, czując lekkie zdenerwow






