W domu Bartzów zebrały się już wszystkie kobiety, które znały Serenity. Gotowy sztab czekał, by urzeczywistnić marzenia córki Marcusa – Valerie przewidziała to zresztą doskonale. Wiedziała, że gdy tylko Serenity się zgodzi, Marcus kompletnie oszaleje. Pewnie i Verę Wang by sprowadził, żeby osobiście zaprojektowała suknię.
– Marcusie, kochanie, uspokój się, proszę. Wszystko dziś będzie dobrze – sze






