Maximus oparł się z powrotem na oparciu krzesła, a jego wzrok błądził po niezliczonych sukniach ślubnych, które tłoczyły się w butiku. Nagle w jego umyśle pojawiły się dwa obrazy – jego córka, Laura. Czy kiedykolwiek zazna tego szczęścia? Czy kiedykolwiek stanie na ślubnym kobiercu? A potem Diana…
W duchu skarcił się za te myśli. Diana zawsze przy nim była, ale czy on naprawdę był dla niej? Nawet






