[Rezydencja Evansów]
Maximus wrócił do domu po odprowadzeniu córki. Był wyczerpany do granic. Ledwo zaparkował na podjeździe, a już jego ojciec, Magnus, który obserwował go z salonu, zauważył, że syn wygląda na zestresowanego, a może nawet wściekłego.
– Maximus… – rzucił od niechcenia z kanapy.
– Hej, tato. Co tam? – zapytał Maximus, z trudem panując nad tonem.
– Właśnie miałem cię o to zapytać. N






