Zaledwie pięć stóp dzieliło mnie od jego drzwi, gdy nagle czyjaś ręka chwyciła mnie za nadgarstek. Instynktownie się odwróciłam, przyjmując pozycję obronną, gotowa do ataku.
„Spokojnie! To tylko ja” – szepnęła-krzyknęła Sierra, unikając mojego pięści, która śmignęła w stronę jej twarzy. „Powiedziałam chłopakom, że się tu pojawisz, ale mi nie uwierzyli. Wszyscy wciąż czekają pod twoim domem, próbu






