Chciałabym jeszcze raz zobaczyć uśmiech Olivera. Nienawidzę, że moją ostatnią myślą o nim będzie ten jego ponury, gniewny grymas, gdy odchodził. Mój brat w końcu poznał prawdziwą mnie i był ze mnie dumny. Chciałabym móc być dla niego kimś więcej. Silniejszą, u jego boku. Nie słabą, ciągle potrzebującą jego ochrony. Biorę głęboki, powolny oddech – boli tak bardzo. Chyba już nie muszę, prawda?






