"To moje miejsce," jęczy jaśniejsza brunetka. Muszę walczyć ze śmiechem.
Czy one mówią poważnie? To ławka, tak naprawdę nie ma tu żadnych 'miejsc'. Tym razem przewracam oczami.
"Czy zdajecie sobie sprawę, że byłoby szybciej i o wiele mniej irytująco, gdybyście po prostu użyły swoich dorosłych słów i powiedziały mi, gdzie chcecie, żebym usiadła, dobrze? Marnujecie mój czas i tracicie własny czas






