"Nie masz pojęcia, o czym mówisz i na pewno nie zasługujesz na szacunek ani na posłuszeństwo. O której jest jutro trening, o 5 rano? Chyba chciałaś, żebym była wcześniej. Dalej tak jest, czy 5 rano pani pasuje?" Pytam, wstając z tacą, która jest w połowie pusta. Mam dość siedzenia tutaj i słuchania, jak ta suka próbuje mnie sabotować, insynuując różne rzeczy. Nikt nie wie, dlaczego tu jestem, a on






