Podszedł do trenera odliczającego czas, chwycił wodę i ręcznik, po czym odwrócił się do grupy i podzielił nas na pary. Mnie przypadł Wojownik Osiston.
"Kiedy będę mogła trenować z grupą? To zaczyna wyglądać jak kara. Zrobiłam coś źle, że ciągle mnie od nich odsuwacie?" Spoglądam na niego, potrzebując odpowiedzi. Oni mnie tu sprowadzili, ja o to nie prosiłam. Doskonale czekałam, aż będę wystarczaj






