Nie chciałam, żeby to tak po prostu ze mnie wyleciało.
Sierra zaczyna się śmiać: „Pokoje są dźwiękoszczelne, ale cieszę się, że potrafisz w to grać”.
Zerwałam się z miejsca i zaniosłam moje niedokończone śniadanie do zlewu. Wzięłam głęboki oddech, a potem się odwróciłam. „Tylko upewnij się, że wyczyścisz podłokietnik kanapy i jej oparcie”. Puściłam jej oczko i wyszłam. Nie wierzę, że powiedziała






