Chwytam koszulę Cama, żeby się podeprzeć. Ręce i usta są wszędzie na mnie, wiem, gdzie jest Cam, bo go widzę, ale po raz pierwszy nie mam pojęcia, gdzie są pozostali dwaj, i uwielbiam to uczucie. Jesteśmy we czwórkę, ale nie wiem, gdzie się zaczynają, a gdzie ja kończę.
Ręka przesuwająca się po wewnętrznej stronie mojej nogi dociera do szczytu, ale ledwo muska tamte loczki, zanim znika. Skomlę z






