Łapię go za ramię i przyciągam do siebie. Ostatni skok wzrostu sprawił, że znowu jestem tylko trochę wyższa niż ich łokcie. Patrzy na mnie nieco zaskoczony, gdy całuję go prosto w usta na oczach wszystkich. Chyba przestaję być nieśmiała w okazywaniu uczuć publicznie. Przestaje robić to, co robił, obejmuje mnie ramionami i podnosi, żeby mieć lepszy dostęp. Śmieję się mu w usta. Ograniczamy się do t






