Ciała są wszędzie, a wygląda na to, że atakujące wilki atakują bez względu na stan odniesionych ran. Co tu się, do cholery, dzieje? Nieważne, co mówią moi partnerzy, ruszam, celując w wilka, który próbuje zaatakować mojego brata od tyłu.
Mój wilk zaciska szczęki na jego tylnej nodze i gwałtownie odrzuca głowę do tyłu. Czuję, jak w mojej szczęce łamie się kość, tuż przed tym, jak go puszcza, i pat






