— Pewnie trzeba było się tym zająć, zanim tu weszliśmy. — zaśmiał się, pociągając za gumkę moich legginsów.
— Nie mam nic przeciwko temu, żebyś musiał się trochę postarać. — nachyliłam się i pocałowałam go ponownie. Zaśmiał się w moje usta. Cofnął mnie aż do najdalszej ściany, gdzie woda jest najgłębsza. Kiedy już balansowałam między jego biodrami a ścianą, przesunął dłonie w górę po moich żebrac






