– Nie obraźcie się, ale mam pieprzony dość magii – mamrocze Sam z zagłębienia szyi Sierry.
Elena spogląda na niego z ukosa. – Cóż, szczeniaczku, magia zostanie, a ty masz do niej bezpośredni dostęp. Radziłabym przeprosić, zanim twoja magia uzna, że ma dość twojego mokrego psiego zapachu i przestanie działać.
– Wszyscy możecie pomodlić się do swojej Bogini, wiatry się zmieniają – mówi Gentry, gdy






