– Uważaj, on jest gorszy – krzyczę do niej, gdy na niego szarżujemy.
W wilczej postaci mam większą siłę. Nie sądzę, żebyśmy przetrwali w ludzkiej formie, ale miło byłoby go po prostu raz uderzyć w gardło. Jesteśmy w pełni zaangażowani, gryziemy i drapiemy wszystko, co jest pod ręką. On odpowiada równie mocnymi uderzeniami i kopniakami. Te, które dosięgają, naprawdę bolą, ale nasz ogień parzy jego






