PERSPEKTYWA ARII
W kolejnych dniach wszystko wydaje się inne. W powietrzu wisi ciężar, napięcie, którego wcześniej nie było. Adam, niegdyś moja stała opoka, wydaje się odległy, myślami zawsze gdzie indziej. Unika mnie w oczywisty sposób – jest bardziej wycofany, cichszy i ciągle spięty.
Zauważam, jak mnie omija, a w jego oczach maluje się troska. To nie jest zwykły stres związany z pracą; to coś g






