– Haha! Twój kierowca musiał pomylić osoby. Jakim cudem ktoś mógłby mnie zaatakować? Bardziej wiarygodne byłoby, gdyby twój kierowca powiedział ci, że widział, jak ja kogoś atakuję – zaprzeczył Gautier.
Bez wątpienia nigdy nie zamierzał powiedzieć Mackenzie prawdy. On też był człowiekiem honoru.
Przyprowadził grupę ludzi, by zadrzeć z Emmanuelem, ale skończyło się na tym, że sam został spoliczkowa






