Emmanuel i Eve opuścili restaurację, odprowadzani pełnymi podziwu spojrzeniami tłumu.
Właściciel restauracji od razu zaoferował im darmowy posiłek, a nawet z uśmiechem odprowadził ich do drzwi. Dopiero gdy ich pożegnał, wrócił do lokalu.
– Nie spodziewałem się, że insygnia Oddziału Wilczych Wojowników robią aż takie wrażenie! – westchnął Emmanuel, idąc obok Eve.
Niespodziewanie spojrzenie Eve ochł






