– I co teraz, Ryder? Próbujesz uderzyć moją córkę?
Teściowa Rydera, Mary Winston, odezwała się nagle zza jego pleców.
Ryder pospiesznie opuścił rękę, a jego oddech stał się szybki. Będąc z natury posłusznym, wyjaśnił pospiesznie drżącym głosem: „Nie, mamo!”
Chociaż Mary była opiekuńcza wobec córki, wiedziała też, co się dzieje. Szybko posłała Abellyn surowe spojrzenie. „Dlaczego nie pójdziesz przy






