Mackenzie parsknęła chłodno. – Zatrudniam w mojej firmie tylko utalentowanych ludzi. W biurze nie trzymam wazonów. Żegnam!
Po tych słowach wsiadła do Bentleya, nie okazując Quintusowi najmniejszych względów.
Widząc to, kierowca wysiadł z samochodu w osłupieniu. Zapytał: – Panie Lenoir, kim jest ta piękna kobieta? Jak ona śmie tak się wobec pana zachowywać?
Wiedział, że Quintus ma wybuchowy tempera






