Emmanuel właśnie zamierzał się wytłumaczyć, gdy Mackenzie podała mu torbę z ubraniami.
– Ja...
Emmanuel był sentymentalnym typem, który łatwo się wzruszał, i gest życzliwości Mackenzie po raz kolejny go poruszył.
Nie chcąc, by zbytnio sobie coś wyobrażał, Mackenzie skłamała, mówiąc:
– Wiedziałam, że nie będziesz wiedział, jak się ubrać. Żeby nie narobić sobie wstydu, wychodząc z tobą, kupiłam ci z






