"Haha, skoro już na siebie wpadliśmy dziś wieczorem, musimy się razem napić!"
Jakby porywając Emmanuela, Quintus entuzjastycznie chwycił go i nie chciał puścić.
Emmanuel kilkakrotnie odmawiał, ale Quintus pozostawał nieugięty. Nie mając innego wyboru, mógł jedynie posłać Quintusowi krzywy uśmiech i zauważyć: "Muszę najpierw zapytać żonę."
"Wow! Wyglądasz na całkiem potężnego, a jesteś pantoflarzem






