W tej chwili Zane był jedynym, który pozostał w pokoju. Był potargany i wyglądał na zdenerwowanego. "Panie... panie Lenoir, o co chodzi?" zapytał gorączkowo.
"Czyżbyś nie przyprowadził kobiety do pokoju? Gdzie ona jest?" zapytał Quintus.
"Nie ma tu nikogo oprócz mnie!" Zane wciąż kłamał.
Emmanuel odepchnął go na bok i wpadł do pokoju. Chociaż nie było widać Abellyn, zauważył, że okno jest otwarte.






