Emmanuel jechał na elektrycznym skuterze, więc nie było mowy, żeby dogonił samochód Quintusa.
Gdy dotarł do restauracji, Mackenzie i Quintus już siedzieli przy stole, zastawionym alkoholem. Zamówione przez nich trunki były tak drogie, że za cenę najdroższego kieliszka można by było wypłacić jego roczną pensję.
Jak można było się spodziewać, Quintus należał do garstki obrzydliwie bogatych.
„Haha, E






