Mackenzie zacisnęła zęby. – Bardzo dobrze. Tym razem wybierz kogoś w tym pokoju i pocałuj.
Kiedy to usłyszeli, na twarzach wszystkich odmalował się dziwny wyraz.
Quintus zachodził w głowę, co się stało z Mackenzie. Od dwóch dni nie była sobą.
Gdyby nie to, że znał ją od lat i wiedział, jaka jest, mógłby pomyśleć, że jej wyniosła postawa to w rzeczywistości tylko gra.
Następnie wszyscy odwrócili si






