„Czy tak trudno jest każdego ranka zaserwować mojemu ojcu i matce filiżankę herbaty?” Jaxton i tak był już zły na Roselynn i poczuł się zirytowany jej reakcją. Oatleyowie byli wychowywani w duchu posłuszeństwa rodzicom, toteż szacunek wobec starszych był koniecznością. Nie uważał, by było w tym coś złego.
Wydawała się jednak nieco rozdarta. „P-postaram się ze wszystkich sił. Mogę nie być w stanie






