– Hmph! Jeszcze tego pożałuje! – syknęła do siebie Mackenzie. Następnie podpisała dokumenty z zimnym wyrazem twarzy. Jayden zebrał papiery i je schował. – Do jutra wszystko dla pani załatwię, panno Quillen – oznajmił uprzejmie. Skinęła mu głową, po czym prawnik opuścił pokój.
Nagle Mackenzie poczuła w sobie dojmujące uczucie pustki. Zacisnęła wargi i mruknęła: – Ostatnie dwa miesiące były stratą c






