— Panie Casper, liczę tu na pana!
Policja lada chwila miała się zjawić, a Magnus wiedział, że nie mogą zostać tam na długo. Wydawszy ten rozkaz, pospiesznie się wycofał.
— Hmph, myślisz, że uciekniesz? Nie tak prędko!
Emocje Emmanuela były niemal nie do opanowania. Użył kamienia niczym ukrytej broni i cisnął nim w plecy Magnusa z siłą wystrzelonej kuli.
Niemniej jednak Magnus zdawał się mieć oczy






