Dustin pozostał na swoim miejscu. Wyjął telefon i zadzwonił.
– Jestem przy food trucku po drugiej stronie ulicy, naprzeciwko studia filmowego. Przyjdź teraz – powiedział obojętnie.
– On? Nadal woła o pomoc? – zadrwił blondyn. – Myślisz, że ktoś ci pomoże na terenie Gangu Węża? To bezcelowe!
– On tylko robi przedstawienie! – prychnęła Rachel. – Siostry odeszły. Świetnie! Nie obchodzi mnie to. Ale n






