– Panno Allison, czy to pański znajomy? Zdaje sobie pani sprawę, że wstęp na to przyjęcie jest ściśle na zaproszenia… – powiedział odźwierny z ledwo skrywanym niezadowoleniem.
Allison znana była ze swojej niedostępnej i chłodnej aury. Nawet najbardziej wpływowi spadkobiercy w Grayvale mieli problem, by się do niej zbliżyć. Widok kogoś takiego jak Dustin stojącego tak blisko niej wystarczył, by wzb






