„Kiedyś złożyłam ślub. Temu, kto ocali mojego dziadka, ofiaruję siebie. Dziś wieczorem jestem tutaj, aby spełnić tę obietnicę…” Policzki Allison oblały się rumieńcem. Jej piękno stawało się jeszcze bardziej nieodparte przez nieśmiałą bezbronność w jej spojrzeniu.
Dustin zamarł.
Czy ona mówiła poważnie?
Jak ktokolwiek miał zachować spokój w obliczu takiej śmiałości?
„Panno, ja…”
Zanim zdążył skończ






